Niepokonani

_N716533-2No i została już tylko jedna niepokonana drużyna w tegorocznych rozgrywkach ligi PLKA…MY:). To był jeden z tych meczy, w którym było wszystko co konieczne do dobrego widowiska. Świetne akcje w obronie i ataku, wynik na krawędzi, kontrowersyjne decyzje i rozstrzygnięcie w ostatnich sekundach. Z powodzeniem emocje z tego meczu, można by rozdzielić na wszystkie rozgrywane dzisiaj spotkania. Z drugiej strony nic dziwnego skoro grała KAMA:)

Początek spotkania wyrównany ale już po kilku minutach nasza obrona zaczęła przynosić rezultaty i wychodzimy na prowadzenie. Dobra obrona i wysoka skuteczność w ataku przekładają się na coraz wyższe prowadzenie, nawet 15 punktowe. Zresztą z taką przewagą kończymy ten fragment gry.

Druga odsłona spotkania przebiegała już w zdecydowanie mniej komfortowy dla nas sposób. Przeciwnik przyłożył się do obrony a my stanęliśmy w ataku. Pojawiły się nerwy i niedokładność co natychmiast przełożyło się na słabą skuteczność w ataku. Minuta po minucie traciliśmy wypracowaną przewagę by na 2 minuty przed końcem meczu oddać prowadzenie. Nie wyglądało to za ciekawie. Jeszcze rok temu pewnie byśmy przegrali to spotkanie, jednak tym razem było inaczej. Opanowaliśmy sytuację a skuteczny przechwyt Rafała Cierpiszewskiego i podanie do Marszala (Marszałek Radosław) pozwoliły nam odskoczyć na 4 punkty, ps. świetne zawody obu ww.  Nagle gwizdek i techniczne przewinienie za bzdurę (kontakt z piłką po celnym rzucie) na 30 sekund przed końcem meczu i nasza przewaga spada do 3 punktów. Ujście ma posiadanie piłki a w swoim składzie 3 rzucających za trzy więc nasza wygrana stała pod wielkim znakiem zapytania. Nie odpuściliśmy i wybroniliśmy się z tej trudnej sytuacji przywożąc cenne zwycięstwo na koniec roku. Mecz zakończył się wynikiem 56:59, dla ciekawych statystyki tutaj. http://plka.pila.pl/wyniki warto też zobaczyć na tabelę http://plka.pila.pl/tabela

Był to ostatni nasz mecz w tym roku. Mecz, który kosztował nas dużo zdrowia. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie i wylany pot, na to zwycięstwo zapracowała cała drużyna. Opłacało się bo tylko dzięki temu wygraliśmy i oby ta passa trwała jak najdłużej. Szkoda tylko że koledzy po fachu z Golden State Warriors, dzisiaj nie wygrali dotrzymując nam kroku (żarcik:)). Kolejne spotkanie rozegramy 10 stycznia z zespołem Centrum Kształcenia Nauka Piła. Serdecznie zapraszam.

Galeria Kołodziejski Mateusz