Jeden punkt straty

Dzisiejsze spotkanie z zespołem KS Basket Piła II wywołało spore poruszenie na boisku i trybunach.  Głównie dzięki napięciu jakie towarzyszyło od pierwszego gwizdka. A było to tak.

Zaczynamy jak zwykle z kopyta i odskakujemy na 10 punktów przy stanie 10:0. Pilanie biorą szybko czas i organizują własne szeregi. I od tej pory nasza gra nie wygląda już tak dobrze. Spada skuteczność naszego ataku a chłopaki z KSBII ciskają trójkę za trójką. W rezultacie szybko odrabiają straty i wychodzą na prowadzenie.

W drugiej połowie staramy się zniwelować przewagę pilan, która sięgają już nawet 10 punktów. Udaje się to dopiero w 10 minucie. To też okres zdecydowanie skuteczniejszej gry w ataku. W kolejnych minutach  idziemy za ciosem i wychodzimy na 7 punktowe prowadzenie, którego jednak nie udaje się obronić. Pilanie ponownie rozpoczynają festiwal trójek (rzucili ich dzisiaj 12)odrabiając straty a po rzutach osobistych wychodzą na 1 punktowe prowadzenie. Mecz kończy się wynikiem 63:62 dla Basketu.

Słowa uznania dla całej drużyny bo to wbrew wynikowi był dobry mecz. Zabrakło skuteczności, która ewidentnie sprzyjała dzisiaj Basketowi. Indywidualnie natomiast trzeba wyróżnić Dawida, który dźwigał na sobie trud zdobywania punktów w dzisiejszym spotkaniu (26 oczek i 9 zbiórek).

Co to dla nas oznacza dzisiejsza przegrana? Konieczność wygrania kolejnego spotkania dwoma lub większa liczbą punktów. Jeżeli tak się nie stanie odpadniemy z walki o półfinał, co będzie sporą niespodzianką.

Nikt nie zna wyniku przyszłego meczu. Ale jedno jest pewne podobnie jak dzisiaj, w przyszłą niedzielę dostarczymy sporą dawkę emocji naszym kibicom.  Zapraszam 12:40:00 – KS Basket Piła II vs Kama Złotów.

Dziękuję za gorący doping, którego zazdroszczą nam przeciwnicy:)

Foto od Alicji: